III Kasperiańskie Dni Młodych

To już trze­cie spo­tka­nie mło­dzie­ży. W tym roku Kasperiańskie Dni Młodych odby­ły się w dniach 27–28 sierp­nia. Hasło dni to: „Krzyk Młodych – miłość, muzy­ka, marze­nia”.

W pro­gra­mie:

- spo­tka­nie z hima­la­istą Jackiem Telerem

- kon­cert zespo­łu Love Story

- warsz­ta­ty tema­tycz­ne

- nabo­żeń­stwo

- inte­gra­cja przy ogni­sku

 

 Świadectwa

Po raz dru­gi uczest­ni­czę w tym wyda­rze­niu. Jest to świet­na opcja na waka­cyj­ny week­end jak dla mnie. Najbardziej podo­ba­ły mi się zaję­cia warsz­ta­to­we. Dawały moż­li­wość lep­sze­go pozna­nia nowych osób w mniej­szych gru­pach.
Konferencja Pana hima­la­isty rów­nież rewe­la­cja, super pokaz zdjęć. Udany kon­cert Love Story, napię­cie pod­no­si­ły burzo­we chmu­ry; na szczę­ście tyl­ko chwi­lę popa­da­ło dla ochło­dy 😉 Niedzielny pora­nek prze­bie­gał spo­koj­nie, śnia­da­nie, msza i wspól­ne dzie­le­nie się wra­że­nia­mi na zakoń­cze­nie. Za naj­waż­niej­sze uwa­żam jed­nak moż­li­wość pozna­wa­nia oso­by św. Kaspra, któ­ry towa­rzy­szy całej impre­zie.

Michał z Częstochowy

Jedyne, cze­go żału­ję, to tego, że „odkry­łam” to dopie­ro teraz. Bo było cudow­nie. Podoba mi się ta Miłość, ta radość, ten cią­gły uśmiech. Cieszenie się z dro­bia­zgów — z bie­dron­ki, ze spa­da­ją­ce­go liścia, z wia­tru, z moż­li­wo­ści zapro­sze­nia balo­ni­ka na spa­cer... Cieszenie się z moż­li­wo­ści posia­da­nia marzeń, z muzy­ki. Dla takich chwil war­to żyć, napraw­dę. No i ludzie też bar­dzo faj­ni. Oczywiście, oni zna­ją się od kil­ku lat, są więc bar­dzo zgra­ni, two­rzą swo­ją pacz­kę. I mimo, że wszy­scy są bar­dzo mili i życz­li­wie nasta­wie­ni, to jed­nak trud­no jest wejść w ich świat.
Jeżeli wszyst­ko pój­dzie dobrze, to może­cie się spo­dzie­wać mnie za rok 😉

Dominika z Częstochowy